.
  Nowości:
 

PŚ Engelberg : Triumf Bardala! Upadek Schlierenzauera !
Weronika data 17.12.2011, o 14:57 (UTC)
 
Dzisiaj rozegrano pierwszy z dwóch konkursów w szwajcarskim Engelbergu. Od samego początku faworytem był Simon Ammann, który wygrał kwalifikacje.

Dzisiejszemu konkursowi zagrażał padający śnieg, jednak szczęśliwie udało się rozegrać obie serie.

Zmagania w Szwajcarii wygrał dosyć niespodziewanie Norweg Andreas Bardal, który w swych próbach uzyskiwał kolejno(130 i 133 m). Bardal za swe skoki uzyskał łączną notę 266,2 pkt, tym samym wyprzedził Martina Kocha, który skakał na odległości 134,5 i 131,5 m (258,1 pkt). Trzecią lokatę zajął jego rodak Thomas Morgenstern. Morgenstern w swych próbach osiągał 128,5 oraz 129,5 m (167,4 pkt).

Nasi reprezentanci spisali się przeciętnie. Najlepiej wypadł Kamil Stoch, który w pierwszej serii uzyskał 125,5 m, a w drugiej oddał skok o metr krótszy, co dało mu finalnie 12 pozycję. Piotr Żyła był 16 (123, 121,5m)(233,3 pkt).
Pozostali nasi reprezentanci nie zakwalifikowali się do drugiej rudny. Jan Ziobro został sklasyfikowany po swoich skoku na odległość 117 metrów na 44 pozycji (103,2 pkt), a Stefan Hula wylądował 4 oczka wyżej od młodszego kolegi (120,5 m) (104,8 pkt).

Chwile grozy mogli przeżywać fani Gregora Schlierenzauera, który prowadząc po pierwszej serii,w drugiej próbie zanotował upadek przy lądowaniu, ostatecznie wylądował na 11 lokacie (131 m oraz 130 m)(143,2 pkt).
 

PŚ w Engelbergu: Treningi i kwalifikacje odwołane!
Patrycja data 16.12.2011, o 15:41 (UTC)
 

Dzisiejszy trening i kwalifikacje zostały odwołane z powodu niesprzyjających warunków pogodowych. Silny deszcz i wichura sprawiły że skoczkowie nie mogli oddać tych kilku skoków.

Seria treningowa miała się odbyć o godzinie 12.00, a kwalifikacje o 14.00. Niestety skoki nie mogły się odbyć, a serie te nie mogą zostać przeniesione na późniejszą godzinę, gdyż skocznia w Titlis nie posiada sztucznego oświetlenia.

Najprawdopodobniej jutro rano odbędzie się jedna seria treningowa, a zamiast serii próbnej zostaną przeprowadzone kwalifikacje do sobotnich zawodów w Engelbergu.
 

PK w Ałmatach: Hayboeck ponownie na podium
Patrycja data 14.12.2011, o 13:35 (UTC)
 

Michael Hayboeck w dzisiejszym konkursie ponownie stanął na pierwszym stopniu podium. Austriak uzyskał 131,5 i 132m. Na drugim miejscu uplasował się Ziga Mandl (133 i 128m), który pierwszą serię zakończył na pozycji lidera, Natomiast ostatnie miejsce podium należy do Markusa Eisenbichlera (128 i 132m).

Najlepszymi z polskich skoczków okazali się być Aleksander Zniszczoł, który po skokach 129 i 126,5m zajął siódmą lokatę oraz Tomasz Byrt (127 i 127,5m), który zawody zakończył na pozycji ósmej.Na 18. miejscu uplasował się Grzegorz Miętus (124 i 125,5m). Swoje pierwsze punkty zdobył dziś Bartłomiej Kłusek (121,5 i 126m), który zajął 22 pozycję.

Niestety tak jak wczoraj w serii finałowej nie zobaczyliśmy Rafała Śliża, który oddając swój skok na 118m został sklasyfikowany na 34 pozycji.

W dzisiejszym konkursie również nie zobaczyliśmy Klemensa Murańki, który podczas rozgrzewki lekko skręcił sobie nogę.
 

Skład Austriaków na zawody w Engelbergu
Patrycja data 14.12.2011, o 05:59 (UTC)
 

Austriacki szkoleniowiec Alexander Pointner powołał do kadry na zawody w Engelbergu sześciu zawodników.

W Engelbergu zobaczymy Andreasa Koflera, Gregora Schlierenzauera, Thomasa Morgensterna, Davida Zaunera oraz Martina Kocha. Do kadry również wrócił Wolfgang Loitzl.

Natomiast Manuel Fettner w tym czasie wraz ze swoim osobistym trenerem uda się do Lillehammer, by móc spokojnie przygotowywać się do olejnych zawodów.
 

Odskocznia: Maciej Kot!
Anka data 13.12.2011, o 16:55 (UTC)
 
Ma dwadzieścia lat. Pierwszy udział w zawodach Pucharu Świata zaliczył w sezonie 2007/2008 kiedy to wystartował w konkursie drużynowym w Lahti, zajmując z drużyną 7. miejsce. Jest zapalonym kibicem hokeja i siatkówki. Aktualnie trenuje w kadrze A, pod okiem Łukasza Kruczka. Mowa oczywiście o Maćku Kocie.


Sezon dla tego skoczka rozpoczął się od powołania na zawody w Kuusamo, gdzie Maciej nie zdołał zakwalifikować się do konkursu.
Moja forma na początku tego sezonu wygląda lepiej jak w poprzednich latach, jednak jest niestabilna. Nie ustabilizowałem do końca pozycji dojazdowej i przez to mam problemy z adaptacją nowych skoczni i warunków panujących na nich. Zadanie utrudnia fakt, że nie mamy możliwości spokojnego treningu na skoczni. Do moich dobrych skoków brakuje niewiele i wierzę w to że już niedługo dojdę do pełnej dyspozycji.

I faktycznie, w kolejnych zawodach, tym razem w Lillehammer, Maciek zajął 19. miejsce skacząc na skoczni normalnej 87 i 85 metrów.
Skocznia w Lillehammer jak dotąd nie była dla mnie łaskawa. Jednak do tej pory zawody odbywały się tylko na skoczni normalnej. Tym razem jeden konkurs rozegrano na skoczni małej. Mała skocznia w Lillehammer przypadła mi do gustu, do tego dochodzi fakt, że na skoczniach małych zazwyczaj odnoszę lepsze wyniki. Może dlatego, że nie jestem lotnikiem i za dużo tracę na większych skoczniach w locie. Ale nie powiedziałbym, że punkty, które tam zdobyłem to kwestia szczęścia. Na pewno Lillehammer jest dla mnie szczególnym miejscem, bo zdobyłem tam swoje pierwsze punkty, jednak w pamięci pozostaną także te zawody w których nie zdołałem dostać się nawet do konkursu.

Do tej pory skoki Kota prezentują się nieco w kratkę, bo tak kolejno: brak kwalifikacji, 19. miejsce, brak kwalifikacji, 45. miejsce, brak kwalifikacji. Następne zawody to Engelberg, czy ta skocznia ma jakieś szczególne znaczenie dla naszego młodego skoczka?
Ciężko powiedzieć. Nie odniosłem znaczącego sukcesu na tej skoczni. Zdobyłem tam punkty Pucharu Kontynentalnego, a w Pucharze Świata przebrnąłem kwalifikacje. Skocznia w Engelbergu jest przyjemna, łagodna i zazwyczaj panują tam dobre warunki. Jednak, aby skakać tam daleko trzeba skakać dobrze. Każdy błąd bardzo odbija się na długości skoku. Skocznia ta jest bardzo wymagająca. Dlatego muszę powiedzieć, tak jak zazwyczaj, czyli: "Jeżeli się skacze dobrze to każda skocznia jest fajna i dobrze się na niej skacze". Dlatego mam nadzieję, że polubię tą skocznie już w najbliższy weekend.

A plan na sezon? Czy coś zmieniło się w stosunku do poprzednich lat? I jakie marzenia Maciek wiąże z tym sezonem?
Zmiany są niewielkie. Zmienił się trening siłowy, współpracujemy teraz ze specjalistą w tej dziedzinie, z Michałem Wilkiem. Zmienił się także rozkład treningów, jest troche mniej zajęć na skoczni a więcej treningu motorycznego. Dodatkowo do treningów doszła częstsza regeneracja. Mój plan nie jest szczególny, jest prosty. Będę dawał z siebie wszystko, dobrze skakał i punktował w pucharze świata. A w głowie mam ten plan bardzo dobrze rozpracowany. Mam też swój cel wynikowy na ten sezon, ale o nim nie chce na razie mówić.

Dla odmiany podczas drużynowego konkursu w Harrachovie, Maciek wystąpił w roli komentatora. Okazało się, że zakopiańczyk doskonale sobie poradził, a kibice mogli go poznać z nieco innej strony.
Na początku denerwowałem się i kontrolowałem starannie to co mówię. Nie chciałem powiedzieć czegoś głupiego. Jak ma się świadomość, że miliony ludzi słuchają Cie na żywo ma się poczucie odpowiedzialności za to co się mówi. Jednak z biegiem transmisji rozluźniłem się i całkiem nieźle się bawiłem. Bardzo pomógł mi Sebastian Szczęsny, który wszystko mi wytłumaczył i razem dobrze się rozumieliśmy. Mam nadzieję, że ludzie którzy to oglądali nie zrezygnują z oglądania skoków w TVP przeze mnie.
Sądzimy, że nie zrezygnują, a wręcz jeszcze więcej ludzi usiądzie przed telewizory ;).

Na zakończenie, zbliżają się święta i każdy myśli o wymarzonym odpoczynku. A jaki jest wymarzony prezent Maćka?
Jakiś fajny samochodzik :) np: Bugatti Veyron, Ferrari 458, Mclaren MP4 23C, Aston Martin czy Lamborghini Aventador. A tak z tańszych to na razie starczyłoby Subaru Impreza STI. Wyślijcie to do Świętego Mikołaja, żeby wiedział co ma dostarczyć :)

Postaramy się, jeszcze dziś, wysłać list do Mikołaja!
Pozdrawiamy.
 

PK w Ałmatach: Hayboeck triumfuje, Zniszczoł na podium!
Patrycja data 13.12.2011, o 14:49 (UTC)
 


W dzisiejszym konkursie Pucharu Kontynentalnego w Ałmatach zwycięzcą okazał się Michael Hayboeck, który swoimi skokami na 133,5 i 138m wyraźnie wyprzedził Aleksandra Zniszczoła (131 i 132m) oraz trzeciego Atle Pedersena Roensena (133,5 i 137m).

Polscy skoczkowie również dobrze się spisali. Tomasz Byrt zajął 16. lokatę (119,5 i 129m), Grzegorz Miętus był 17. (121 i 128m), a Klemens Murańka zakończył rywalizację na 21. pozycji (116 i 129m). Niestety swój skok zepsuł Bartłomiej Kłusek, na skutek czego spadl z 22. na 30. lokatę (119,5 i 117m).

Niestety do drugiej serii nie awansował Rafał Śliż. Nasz doświadczony reprezentant osiągnął tylko 109m i został sklasyfikowany na 44. miejscu.
 

<- Powrót  1 ...  10  11  12 13  14  15  16 ... 55Dalej -> 
 
  Copyright by skijumning-team.pl.tl  
 

strona główna Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja