.
  Nowości:
 

Śliż triumfuje !
Weronika data 13.03.2010, o 13:43 (UTC)
 
Rafał Śliż nie miał sobie równych podczas dzisiejszego konkursu Pucharu Kontynentalnego w Kuusamo. Nasz reprezentant najpierw uzyskał 139 metrów, co dawało mu trzecie miejscu na półmetku, a w finale znokautował rywali skokiem na odległość 144,5 metra i pewnie wygrał zawody.

Drugi, Florian Schabereiter jeszcze po pierwszej serii był liderem po skoku na 140 metrów, ale druga próba Austriaka była aż 5 metrów gorsza od wyniku Polaka. Na trzecim stopniu podium stanął David Unterberger, rodak Schabereitera skoczył 138,5 oraz 137 metrów.

Tuż za podium znalazło się dwóch Słoweńców - Primoż Pikl i Jurij Tepes. Bardzo dobre, 6. miejsce zajął Marcin Bachleda, a w "10" sklasyfikowano jeszcze jednego Polaka - Krzysztofa Miętusa, który dzięki finałowemu skoki na 136,5 metra awansował z 14. na 9. miejsce.

Punkty zdobyło, poza wymienioną trójką, jeszcze trzech naszych reprezentantów - Klemens Murańka (14. miejsce), Grzegorz Miętus (26. miejsce) oraz Dawid Kubacki (27. miejsce). Do finału nie zdołał awansować Tomisław Tajner, który skoczył zaledwie 105,5 metra i był 36.

W konkursie wystartowało 44 skoczków. Kolejny konkurs już jutro.
 

Małysz 3!
Weronika data 13.03.2010, o 13:41 (UTC)
 
Mimo prowadzenia po pierwszej serii konkursu w norweskim Lillehammer (HS-138) Adam Małysz znów musiał uznać wyższość fenomenalnego Szwajcara, Simona Ammana, który zapewnił sobie w piątek Kryształową Kulę za triumf w Pucharze Świata.

Polak dzięki skokowi na odległość 135,5 metra, o pół metra dłuższemu niż Szwajcara prowadził z nim o 1,4 punktu. Ammann jednak ponownie nie pozostawił złudzeń, do kogo należy obecny sezon. W rundzie finałowej pokazał wielką klasę i odleciał na 133,5 metra. Skaczący po nim Polak wylądował o sześć metrów bliżej, popełnił błąd przy lądowaniu i z łączną notą 265,9 pkt uplasował się na trzeciej pozycji.

Drugie miejsce zajął Gregor Schlierenzauer (132 i 132,5 metra; łączna nota 271,4 pkt). Na 10. pozycji konkurs zakończył Kamil Stoch, który lądował na 119 i 130 metrze (łączna nota 233 pkt).

Do rundy finałowej nie zdołali zakwalifikować się Stefan Hula (118,5 metra; 94,4 pkt i 35. lokata) oraz Łukasz Rutkowski, który uzyskał zaledwie 109 metrów i otrzymał notę 77 pkt, zajmując przedostatnie 49. miejsce.

W klasyfikacji generalnej PŚ Małysz wyprzedził Austriaka Wolfganga Loitzla i awansował na 5. pozycję. Polak ma jeszcze szansę na zaatakowanie czwartego miejsca, które obecnie zajmuje Andreas Kofler.

źródło: PAP.
 

Szwajcar znów najlepszy!
Natalia data 10.03.2010, o 15:48 (UTC)
 

Bez niespodzianek zakończył się konkurs Pucharu Świata w Kuopio. Simon Ammann ponownie nie dał rywalom żadnych szans. Szwajcar o 16,9 pkt wyprzedził drugiego Adama Małysza.
Dla polskiego mistrza było to trzecie z rzędu drugie miejsce w pucharowych zmaganiach.

Ammann już po I serii osiągnął przewagę (13,2 pkt), którą mógł roztrwonić tylko w przypadku jakiejś katastrofy. 29-letni skoczek jest jednak nie do zdarcia i w finale ponownie zachwycił wybornym skokiem, zwyciężając w PŚ po raz ósmy w obecnym sezonie. Lepszą odległość od Helweta w finale osiągnął tylko Anders Jacobsen. To właśnie Norweg był największym zagrożeniem dla Adama Małysza. Na szczęście dwukrotny srebrny medalista igrzysk w Vancouver w II serii poszybował na tyle daleko, żeby ostatecznie pokonać podopiecznego Miki Kojonkoskiego o 0,2 pkt. Tuż za podium znalazła się trójka austriackich zawodników. Czwarty był Andreas Kofler, piąty - Thomas Morgenstern, a szósty - David Zauner. W punktowanej trzydziestce znaleźli się także Kamil Stoch i Łukasz Rutkowski, którzy zajęli odpowiednio 21. i 30. miejsce.

Pierwsze miejsce Ammanna i drugie Małysza, to już piąta z rzędu, licząc igrzyska, taka sama kolejność dwóch czołowych lokat. Najbliższa okazja do przerwania tej passy już w piątek podczas rywalizacji w Lillehammer.



Adam Małysz ponownie zaprezentował świetną formę. Polak po raz 81 w karierze stanął na podium. Małysz goni w tej klasyfikacji Fina Janne Ahonena, który 108 razy stał na podium.

Ahonen po nieudanych dla siebie igrzyskach olimpijskich i konkursie w Lahti (27. miejsce), ze startu w wtorek w Kuopio zrezygnował. To spowodowało, że Fin, który po rocznej przerwie w startach wrócił na skocznie z zamiarem powrotu do światowej czołówki, spadł w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 8. miejsce.

Finowi chyba już zatem nie "grozi" w tym sezonie poprawienie statystyki 108 podiów, Małysz może natomiast dojść do 83. W następnym sezonie będzie już miał bliżej do setki, czego mu trzeba życzyć. W klasyfikacji skoczków z największą liczbą zwycięstw prowadzi Fin Matti Nykaenen - 46. Drugi jest Adam Małysz - 38, a trzeci Fin Janne Ahonen - 36.

Ammann wygrywając w Kuopio stanął na podium po raz 50. Szwajcar wygrał po raz siódmy konkurs Pucharu Świata w sezonie 2009/2010.
 

Trofimov wygrywa !
Klaudia data 03.03.2010, o 18:07 (UTC)
 
Kto powiedział, że w Rosji nic się nie dzieje? Kilka dni po odejściu trenera Wolfganga Steierta, w Mistrzostwach Rosji doszło do niespodzianki. 20-letni Roman-Sergeevich Trofimov wygrał konkurs zarówno na małej jak i na dużej skoczni.

Na Syberii Trofimov na normalnej skoczni wyprzedził Stanislava Oschepkova, nad którym miał dwanaście punktów przewagi.

Na dużej skoczni Trofimov uzyskał ponad 40 punktów przewagi nad niespodziewanie drugim Georgi Czerviakovem.

Największy sukces Trofimova

Uczestnicy igrzysk olimpijskich, Dimitri Ipatov oraz Ilja Rosliakov, nie mieli w konkursach zbyt wiele do powiedzenia. Na małej skoczni uplasowali się odpowiednio na miejscach ósmym i szóstym. Na dużej skoczni Ipatov znalazł się na podium, na miejscu trzecim.

Trofimov tuż przed igrzyskami zadebiutował w Pucharze Świata w Willingen, na miejscu 48. 20-latek ma na swoim koncie również występy w Letniej Grand Prix i Pucharze Kontynentalnym.

Największym międzynarodowym sukcesem Rosjanina było do tej pory drugie miejsce w Pucharze Kontynentalnym w Libercu, 20. grudnia 2008.
 

Małysz nie odpuszcza !
Weronika data 23.02.2010, o 14:37 (UTC)
 

Tą wiadomość chcieli usłyszeć Polacy: Adam Małysz planuje dalej skakać, przynajmniej przez najbliższy rok. Dwukrotny srebrny medalista olimpijski z Vancouver powiedział dla strony eurosport.pl, że skakanie sprawia mu wielką przyjemność.

"Powiedziałem, że skaczę do Vancouver. Powiedziałem też, że będę skakał jeszcze rok, jeśli będę miał motywację. Na pewno będę skakał jeszcze rok"- powiedział ''Orzeł z Wisły''

W przyszłym roku odbędą się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym w Oslo. Wspaniale byłoby zakończyć karierę z piątym tytułem mistrza świata.

Polacy najchętniej chcieliby usłyszeć, że ich idol będzie skakał do igrzysk w Soczi 2014. Jednak Małysz takiego oświadczenia nie składa.
 

To nie był nasz dzień.
Weronika data 23.02.2010, o 14:34 (UTC)
 
Przed wczorajszym konkursem drużynowym w Whistler wszyscy byli przepełnieni optymizmem.Dobre starty polaków w treningach sprawiły, iż apatyt na miejsce na podium wzrastał. Czar prysł po pierwszej serii konkursowej, kiedy to Łukasz Rutkowski zepsuł swój skok.

"Z drugiej serii jestem zadowolony, była OK., ale zawaliliśmy pierwszą. Dwa skoki były zdecydowanie poniżej możliwości. Wtedy rozstrzygnęło się, że nie będziemy walczyć o medal. Personalnie widać kto zawalił, wystarczy spojrzeć na wyniki drugiej i trzeciej serii. Ale nie chcę obarczać winą zawodników. Po prostu im nie wyszło. W drugiej serii walczyli, ale oczekiwania były większe. Celem minimum było piąte miejsce, a jest szóste. Trochę zabrakło" - mówi Łukasz Kruczek, w wywiadzie dla portalu Sport.pl.

"Problemem jest to, że na treningach i serii próbnej, skaczemy daleko, a w konkursie niestety nie. Każda drużyna coś psuje, nikt nie umie skoczyć idealnie, sęk w tym, że nam nie wyszły dwa skoki, a większości ekip tylko jeden. Kamil ma np. problem, że brakuje mu stabilizacji. Po nieudanej małej skoczni, musi teraz kontrolować każdy skok. Dopóki nie ma automatyzmu, nie ma gwarancji, że skoki będą równe" - analizuje trener naszej kadry.

"Swoją decyzję, że skakał Łukasz Rutkowski, a nie Krzysztof Miętus, uważam za słuszną. Dziś zrobiłbym dokładnie tak samo. Łukasz lepiej skakał na treningach i był pewniejszym punktem drużyny" - uważa polski szkoleniowiec.

"Adam zrobił maksimum, nie zawiódł, nie ma o czym mówić, skoczył świetnie. Nie ma żadnych animozji między mną, Adamem, a Hannu Lepistoe. Jesteśmy jedną drużyną. Ogólne podsumowanie? Dobry konkurs na dużej skoczni i druga seria drużynowego. Oczekiwaliśmy więcej" - zakończył Łukasz Kruczek.


źródło: sport.pl
 

<- Powrót  1 ...  44  45  46 47  48  49  50 ... 55Dalej -> 
 
  Copyright by skijumning-team.pl.tl  
 

strona główna Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja