
Kasia: Co sądzisz o sytuacji jaka miała miejsce w Harrachovie, czy odwołanie konkursów według Ciebie było dobrym pomysłem?
Dawid Kubacki: Myślę że nie trzeba tego komentować, warunki były bardzo ciężkie, sypał gęsty śnieg i mocno wiało. Myślę że decyzja była słuszna, jeżeli nawet rozegrano by konkurs byłby on niebezpieczny a już na pewno nie sprawiedliwy.
K: W sezonie letnim zaliczałeś bardzo dobre starty zarówno na gruncie Polskim jak i w zawodach zagranicznych, czy pracowałeś nad czymś szczególnie, by osiągnąć taki efekt?
DK: Zgadza się, cała praca od początku lata zawierała wiele elementów nad którymi pracowaliśmy i myślę że wszystkie miały spore znaczenie dla mojej formy. Dużo pracowaliśmy nad techniką bo to daje największe efekty, również ważna była praca z psychologiem co pozwalało mi skoncentrować się nad swoimi zadaniami.
K: W tym momencie nie można powiedziec, ze jestes w najlepszej formie.... Co jeszcze nie idzie po twojej mysli?
DK: Moje ostatnie skoki nie są dobre co zresztą wyraźnie widać w konkursach (a raczej kwalifikacjach). Moim głównym problemem była pozycja najazdowa którą jednak już poprawiłem i jeżdżę jak w lecie, wzrosły też prędkości najazdowe. Teraz elementem nad którym głównie pracuje jest timing czyli rozpoczęcie odbicia w odpowiednim momencie. Moje skoki są spóźnione i ciężko nad tym się pracuje oddając tylko 1-2 skoki dziennie w przypadku zawodów.
K: Mistrzostwa w Oslo to realna szansa na twój występ?
DK: Myślę że tak, bardzo chcę tam wystartować i jeżeli praca nad timingiem pójdzie po mojej myśli moja forma to tego czasu powinna znacznie się poprawić.
K: Dołączyłeś do WAGRAF team i zyskałeś sponsora. Czy to 'więź' na dłużej?
DK: Trudno odpowiedzieć na to pytanie, będzie to zależało na pewno od woli obu stron, ja nie mogę nic złego o tej współpracy powiedzieć więc jest bardzo możliwe że potrwa ona przez dłuższy czas.
Dzięki za odpowiedzi i powodzenia w najbliższym konkursie 
|