Kasia: Ile miałeś lat kiedy oddałeś swój pierwszy skok ?
Krzysiek Miętus: Miałem wtedy 9 lat i skoczyłem na k-30 w Zakopanem.
K: Wolisz startować w konkursach drużynowych, czy indywidualnych? Dlaczego?
KM: Dla mnie nie ma znaczenia czy jest konkurs drużynowy czy indywidualny. Do każdych zawodów podchodzę tak samo i w każdych staram się dawać z siebie wszystko.
K: Dlaczego wybrałeś właśnie skoki?
KM: Skoki trenuję dlatego, że mój starszy brat i kuzyni skakali. Więc raz pojechałem ich pooglądać i mi się to spodobało. A jeszcze do tego później nastała Małyszomania która mnie zmotywowała.
K: Zetknąłeś się już z popularnością. Co w niej lubisz, a co Cię w niej denerwuje?
KM: Szczerze mówiąc to nie jestem jakoś bardzo popularny, więc jakoś mocno tego nie odczuwam. Ale jak już coś to są same pozytywy i fajnie jest jeśli ktoś mnie rozpozna i poprosi np. o autograf.
K: Jak oceniasz swoją formę podczas ostatnich letnich konkursów ?
KM: Letnia formę oceniam jako całkiem dobrą, choć jeszcze nie do końca stabilną.
K: Jakie są Twoje zainteresowania poza skakaniem ?
KM: Ciężko powiedzieć, gdyż bardzo dużo rzeczy mnie interesuje. Ale lubię piłkę nożną i sporty motorowe. A tak poza sportem to lubię spotykać się ze znajomymi, oglądać filmy, słuchać muzyki i grać w różne gry. Ale nie mam jakiś szczególnych hobby.
K: Jakie są Twoje stosunki z bratem, gdy startujecie w tych samych zawodach?
KM: Stosunki z bratem na zawodach są takie same jak z innymi chłopakami. Każdy skacze swoje i każdy cieszy się z sukcesów innych.
Dzięki za wywiad i powodzenia przy najbliższym konkursie 
|