.
  Nowości:
 

Simon Ammann: Cały czas mam wrażenie, że to były magiczne chwile
Natalia data 11.02.2010, o 19:03 (UTC)
 


Po wczorajszych treningach na skoczni Whistler, umocnił się w roli faworyta do zdobycia złota na średniej skoczni. Szwajcar oddał dobre i dalekie skoki. Teraz z duża pewnością siebie czeka na pierwszy konkurs.

"Jestem zadowolony z mojej obecnej sytuacji: jestem liderem Pucharu Świata, skupiam na sobie uwagę, wiem także, że mam możliwości, żeby na igrzyskach czegoś dokonać. Często myślę o Salt Lake City. Cały czas mam wrażenie, że to były magiczne chwile" - powiedział Simon Ammann.

"Przyjechałem tu pełen optymizmu i wiary w siebie, bowiem styczeń był dla mnie bardzo udany. Mam wiele dobrych doświadczeń z igrzysk olimpijskich i nadzieję, że uda się to wszystko pozytywnie połączyć w dniu konkursu" - zdradza zawodnik.

"Są możliwości, bym skakał jeszcze lepiej. Te środowe treningi już były dobre, ale z pewnością stać mnie na lepsze skoki" - zakończył lider klasyfikacji generalnej.
 

Hula: Jak się udaje, to ze spokojem potem się skacze kolejny raz
Natalia data 11.02.2010, o 17:56 (UTC)
 



Wczorajszym skokiem treningowym, Stefan Hula zaskoczył wszystkich. Skoczył on najdalej podczas pierwszej serii treningowej. Nowy, nieoficjalny rekord skoczni to 108 metrów. Trzeba jednak podkreślić, iż polski zawodnik miał wysoki rozbieg i miał przez to nieco ułatwione zadanie.

"Jak się udaje, to ze spokojem potem się skacze kolejny raz. Teraz ważna będzie powtarzalność tych dobrych skoków. (..) Pierwszy skok był z bardzo wysokiego rozbiegu. Później obniżyli, ale leciałem ponad 100 metrów. Jestem zadowolony z tych skoków, fajna skocznia. Jest to wyznacznik tego, kto jest w jakiej dyspozycji, ale poczekajmy do zawodów. Wiało, ale bardzo leciutko. (..) Zeskok jest bardzo twardy. Ale tak to jest na małych skoczniach. Ja mam pozytywne odczucia, otoczenie też fajne. Pięć minut jedziemy wyciągiem, potem minutkę idzie się przez las i jest się na rozbiegu" - skomentował Stefan Hula.
 

"Każdy zawodnik ma w pewnym sensie do siebie żal"
Natalia data 08.02.2010, o 15:26 (UTC)
 


Manuel Fettner, dwukrotny zwycięstwa PK w Zakopanem, nie ukrywa swej radości ze swego występu. Zdradza jednak, że jego plany na ten sezon wyglądały nieco inaczej.

"Co do Adama, myślę że na pewno powalczy o jak najwyższe podium" - skwitował Rafał Śliż.

"Myślę, że każdy zawodnik ma w pewnym sensie do siebie żal, że nie wykonał odpowiedniej pracy i nie pojechał na igrzyska. Teraz idę dobrym torem, więc mam nadzieje, że będzie dobrze" - dodał Rafał.

"Co do faworytów na IO, myślę że Austriacy wygrają, lecz do końca nie można tego przewidzieć" - ocenił Fettner.

"Małysz na pewno będzie oddawał dobre skoki, a szczególnie na obiekcie normalnym" - dodał.

"Co do warunków, myślę że były one dla wszystkich takie same. Oczywiście gdy skacze się podczas sypiącego śniegu, co miało miejsce na początku dzisiejszego konkursu, skacze się inaczej. Dla mnie jednak, nie robiło to różnicy. Myślę, że oddałem wystarczająco dobre skoki" - skomentował swój występ David Unterberger.

"Duża skocznia w Zakopanem, bardzo mi się podoba, fajnie się na niej skacze, można na niej daleko odlecieć. Skocznia była dobrze przygotowana, z czego jestem zadowolony" - dodał zawodnik.

"Dawniej konkursy drużynowe były organizowane podczas PK. Myślę, że fajnie by było, aby podczas tych zawodów ponownie była możliwość takich skoków" - powiedział Manuel Fettner.

źródło: informacja własna
 

"Najważniejsze by stawiać sobie nowe cele"
Natalia data 08.02.2010, o 15:16 (UTC)
 



Podczas pierwszej konferencji prasowej podczas Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem, która odbyła się w dniu 6.02.2010 zwycięzca Manuel Fettner , jak i pozostała dwójka opowiadali o swoich celach jak i o aktualnej formie.

"Moje dzisiejsze skoki, były oddane w dobrym stylu. Mam nadzieję, że jutro pójdzie mi jeszcze lepiej" - ocenił swój występ Manuel Fettner.

"Dla mnie ten sezon dobrze się zaczął. Teraz najważniejsze dla mnie jest to, aby poprawić formę. Jeśli chodzi o konkursy to dotychczas najlepsze dla mnie były te w Zakopanem i Iron Mountain" - dodał.

"Oczywiście moim głównym celem były IO, ale niestety się nie udało. Raz się udaje a raz nie. Najważniejsze by stawiać sobie nowe cele" - powiedział Fettner.

"Aktualnie moim celem jest zakwalifikowanie się do Turnieju Nordyckiego, ale wiadomo że w Austrii jest to trudne. Myślę jednak, że po zwycięstwie w Iron Mountain jestem na dobrej drodze" - podsumował Manuel.

"W tym sezonie brakowało mi formy jak i dobrych skoków. Teraz forma przyszła, jednak teraz zaczynają się igrzyska na które nie udało się pojechać. Mimo wszystko chciałbym jednak utrzymać tą formę jak najdłużej" - powiedział Maciej Kot.

"Póki co moją mocną stroną jest odbicie. Musze jednak popracować nad prędkością na progu, gdyż nie jest ona zbyt wysoka" - dodał.

"PK charakteryzuje się tym, że jest tu wielu zawodników o podobnych umiejętnościach. Mimo tego iż nie ma czołówki zawodników, te zawody są trudne" - zakończył.

Informacja własna
 

"Nowy system wyrównuje szanse w większym stopniu niż stary".
Natalia data 04.02.2010, o 16:15 (UTC)
 

Pod nieobecność Łukasza Kruczka polskimi zawodnikami, którzy startują w PŚ opiekuje się Adam Celej. Wczoraj jego podopieczny z kadry młodzieżowej Grzegorz Miętus, zaprezentował się z bardzo dobrej strony i zdobył pierwsze punktu PŚ. W Willingen kadrę Polski, reprezentować będą prawie wyłącznie juniorzy.

17-letni, najmłodszy w kadrze Grzegorz Miętus wypadł w Kingenthal lepiej niż podczas MŚJ w Hinterzarten.

"Grzesiek wykorzystał warunki w pierwszej serii i skoczył bardzo dobrze. Ale inni też mieli podobne, a nie udało im się polecieć tak daleko. W drugiej serii warunki były nieco gorsze, ale trzeba powiedzieć, że trochę spóźnił tę próbę. To raczej nie był stres, Grzesiek zwykle nie denerwuje się jakoś bardzo przed występem, a przynajmniej nigdy się do tego nie przyznaje. Podchodzi do tego na luzie" - powiedział trener Adam Celej.

Zawiódł jednak Marcin Bachleda, któremu nie udało się nawet zakwalifikować do serii finałowej.

"Występu Marcina wolałbym nie oceniać, był bardzo słaby. Na treningach skacze nieźle, ale nie potrafi tego przełożyć na skok w zawodach"– mówi Celej.

Na temat nowego systemu oceniania trener Celej, ma podobne odczucia do innych trenerów.

"System trzeba dopracować, bo przekłamania są wciąż dość duże. Współczynniki są nieprecyzyjne i nie jest jeszcze równo dla wszystkich. Na przykład gdy wczoraj w pierwszej serii podniesiono belkę, to odejmowano zawodnikom tylko 3,4 punktu. A zawodnicy dalej latali daleko i sporo zyskiwali na metrach. Myślę, że można było kontynuować konkurs z tej samej belki co na początku – ocenia polski trener. – Ale na pewno można powiedzieć, że nowy system wyrównuje szanse w większym stopniu niż stary. Co nie znaczy, że jest już zgodny z naszymi oczekiwaniami" - zakończył.

Turniej Narodów (Team Tour) zakończą zawody indywidualne i drużynowe. Zabraknie jednak większości najlepszych skoczków, którzy przygotowują się do wylotu do Vancouver.
 

"Chciałem być taki jak Polak"
Natalia data 04.02.2010, o 15:57 (UTC)
 

Po wczorajszym jakże udanym występie Adama Małysza, skoczkowie wypowiedzieli się na temat dobrego występu naszego "Orła z Wisły".

"Profesjonalista" - powiedział Janne Ahonen.

"Nigdy nie widziałem, by niepoważnie podszedł do tego, co robi. Może, a nawet powinien być wzorem dla młodych zawodników. Jak chcą osiągać dobre wyniki, to powinni brać z niego przykład. Małysz - taki powinien być mistrz" - zakończył Janne.

"Adama nigdy nie można lekceważyć. Zawsze mam kłopot z określeniem, co tam mu w głowie gra. Niesamowite jest, że nawet jak mu nie idzie, nie załamuje się. Siada na belce i robi swoje" - mówi Simon Ammann.

"Pamiętam doskonale, że wszyscy liczyli na to, że to on zdobędzie złoto. Nawet ja tak myślałem. Klasę jednak pokazał po konkursach, które nie ułożyły się po jego myśli. Przyszedł, uściskał mnie i robił to szczerze. Nie było nigdy w nim zawiści czy zazdrości. Świetnie można wyczuć jego nastrój. A najbardziej niebezpieczny jest, gdy się uśmiecha. Wtedy wiem, że może daleko skoczyć" - stwierdził lider klasyfikacji generalnej PŚ.

"Od kiedy pamiętam, Adam był kimś, kogo podziwiałem. Jako mały chłopiec, który dopiero zaczynał skakać i nie myślał o tym, że kiedyś będzie startował na zawodach Pucharu Świata, chciałem być taki jak Polak. Wydawał mi się człowiekiem niezwykle otwartym, ale i wiedzącym czego chce, a co najważniejsze, jak do tego dojść. Nie pomyliłem się" - powiedział Gregor Schlierenzauer.

"Sam jestem całkowicie inną osobą. Nie potrafię chować emocji. Gdy jestem zły i mi nie wychodzi, to od razu po mnie to widać. Małysza nie można rozgryźć. Jest opanowany w każdym elemencie i przy każdej sytuacji. Chciałbym mieć choć trochę takiego spokoju w sobie" - skończył Schlieri.
 

<- Powrót  1 ...  48  49  50 51  52  53  54  55 Dalej -> 
 
  Copyright by skijumning-team.pl.tl  
 

strona główna Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja